"Co tam Panie w polityce" PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
13.08.2012.

13.08.2012 Jak ten czas leci. Już prawie roczek minie od  ostatniego wpisu na blogu. Podaruję sobie dywagacje na temat aury tegorocznego lata, które nas jakoś nie rozpieszcza. Jak na huśtawce. Jak nie upały, to chłodem zaciąga, to burzami, nawałnicami i trąbami powietrznymi. Pogrzeje parę dni i zaraz ze dwa tygodnie pada. I jak tu żyć? Ktoś mądrze podpowiedział : „krótko”. O jakże cieszyłby się ZUS.

   W którymś z blogowych zapisków, wyraziłem pogląd, że polityką nie lubię się zbytnio zajmować. Ale jak tu być na nią obojętny skoro coś nowego dzieje się w niej, skoro ciągle jest człek zaskakiwany newsami płynącymi z ekranów mózgojebów. Choćby plajty, co niektórych, biur podróży. Przecież takie biura podróży to świetny interes. Przynajmniej, mam takie wrażenie i przekonanie jak słyszę, że turystów zostawiały na lodzie; nieopłacone hotele czy przeloty powrotne. Ba, opłacone wczasy gdzieś w Egipcie, Grecji itp. A tu  bach, plajta, upadłość, a kasa wzięta. I lament, a  płacz, a zawodzenie. I niepewność wielka pozostaje co do zwrotu pieniążków, pokrycia koszów powrotu, czy pobytu w hotelu. Ot i problem. Ale to nie mój problem. Czyżby? Przecież te powroty z upragnionych wczasów opłaca Urząd Marszałkowski.  A tak w rzeczywistości, na co plajtujące biuro podróży nie miało kasy, płacimy my, podatnicy. Nota bene to właśnie my fundujemy wczasowiczom powroty, ba, a nawet wpłacone pieniądze. Tylko jakim prawem nasze podatki mają być wykorzystane w takim celu.  Przecież w każdy taki wyjazd winno być wkarkulowane ryzyko. Nie bardzo wierzę w to, że nie mają owi turyści pieniędzy na powrót. Być może mylę się, lecz to jeszcze nie powód przeznaczania moich podatków na ten cel. Do diaska, od czego są mędrcy w parlamentarnej świątyni dumania. A Amber Gold? Trochę żal mi, ale tylko trochę, a nawet troszkę  żal mi tych starszych ludzi, których ów właśnie Amber Gold wycyckał i wykiwał. O, jakiż to słowotok płynie, ba, cieknie z ust polityków wszelkich opcji. Oskarżają i obciążają wszystkich i wszystko, tylko, broń Boże, nie siebie. Gdzież więc jest to państwo prawa? Prawo, dla kogo? Pytam i choć mam to wykształcenie prawnicze, jakoś nie znajduję odpowiedzi. Przerażenie łapie mnie oburącz, gdy łapię się na myśli o państwie bezprawia. Bo jakże może być inaczej skoro jest tak jak jest. Jak pojąć fakt, że skazany wielokrotnie za oszustwa, ma przyzwolenie, tak przyzwolenie do dalszego bezprawnego działania. A poszkodowani jego cwaniackim działaniem? Powiedział ktoś: „Naiwnych nie sieją, sami się rodzą”.

   Pozwoliłem sobie, by oglądnąć  w telewizornii zakończenie XXX Olimpiady. To mogłem oglądać z wielkim zainteresowaniem i podziwem dla Anglików. Olimpiada jak i EURO 2012, w moim przekonaniu wielki niewypał w wykonaniu naszych piłkarzy i olimpijczyków. Lecz tego komentował nie będę z obawy, że mocno podskoczy mi ciśnienie, co wobec późnej pory jest wielce niewskazane

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »