Imprezy, imprezy a jaś Drohomirecki odszedł na zawsze PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
13.03.2008.
12.03.2008

Impreza  goni imprezę. 5 marca, autorski wieczór poetycki Wiesi Raczkiewicz, w wałbrzyskim muzeum o 18:00. Tym razem pojechałem grubo wcześniej niż na autorski wieczór poezji Krzyśka Kobielca. Ludzi było znacznie mniej. Może dlatego, że to akurat środa. Byli przeto sami smakosze i miłośnicy. Jak zwykle, doskonałe prowadzenie przez Wiesię Kamińską. Wiersze czytała  Wiesia Raczkiewicz, Lidka i Natalia Gilowe. Poetycko śpiewał, akompaniując sobie na gitarze Andrzej Jantoń. A wiersze Wiesi niezwykle urokliwe. No i te wspaniałe i urokliwe limeryki. Wykorzystał też i Roman Gileta okazję, aby przypomnieć o spotkaniu 13 marca w kawiarni „ PASJE” na Walnym Zebraniu Członków Oddziału Wałbrzyskiego, Stowarzyszenia Autorów Polskich. Przypomniał też o przekazaniu do redakcji Tygodnika Wałbrzyskiego trzech wierszy i krótkiej notki biograficznej (do 10 linijek maszynopisu), bowiem zamierza wydać arkusz poetycki, jako dodatek do gazety. Oczywiście, na tę okoliczność, Rysiek Wyszyński porobił nam zdjęcia do notek.

   W poniedziałek, po swojej Komisji rewizyjnej RM, już na siedemnastą pędzić musiałem na premierowy spektakl teatrzyku TRELE MORELE w naszej, gorcowskiej , bibliotece. Grupa teatralna Kasi Bernaś przedstawiła „ Brzydkie kaczątko” wg. Baśni Andersena. Bardzo odważna interpretacja i bardzo ciekawe stroje. Zachodziłem w głowę jak rozwiąże problem przeobrażenia się brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia. A w ogóle spektakl wspaniale zrobiony, gra młodych aktorów mogła się podobać, licznej, co mnie całkiem zaskoczyło, widowni.

   Wczoraj zaś pędzić musiałem do Wałbrzycha na wernisaż wystawy malarstwa Kazia Skrzypka, na siedemnastą do galerii „ NA PIETRZE „ w Civitasie. Dałem Kazmirowi płytkę DVD nagranym filmem video z jego wernisażu w Świdnicy, bo ciągle mi o niej przypominał. Przy okazji poznałem jego wnuczkę. Ludzi też trochę było, przeważnie stali bywalcy galerii. Kazmir stremowany jak zawsze. Za długo nie pobyłem, bo już koło osiemnastej pożegnałem się, z zasiadającymi do ciasteczek i szampanka, uczestnikami wernisażu.

   W sobotę, bardzo późnym wieczorem zadzwonił Henryk Hnatiuk. Powiedział, że w nocy trzeciej nad ranem z siódmego na ósmego zamarł Jasio Drohomirecki Sas. Trochę mnie, z wrażenia zatkało, bo jeszcze w tygodniu z nim rozmawiałem w Rynku. Jaśko odszedł na wieczny plener i targi staroci. Sas, bo tak sobie dodawał do nazwiska. Mieszkałem z nim podczas pleneru w Smirzicach. Zamęczał mnie swoimi opowieściami już od rana snutymi. Był jeszcze na wernisażu grupy Kazimierza Starościaka w naszej galerii 25 lutego. A tu już nie ma Jasia Sasa. Henryk dowiedział się dopiero po zajęciach. Pogrzeb dzisiaj o 13.00 na cmentarzu w Kuźnicach Świdnickich. Nie pojechałem. Cholernie nie lubię pogrzebów. No i do Kuźnic jechać. No cóż? Ubywa twórców boguszowskich. Żurek, Grajek!

   Pogoda paskudna. Raz świeci słońce, by za chwilę pociemniało i krople deszczu, niesione chwilami silnym wiatrem, cięły po szybach. Kiepską ma pogodę nasz Jasio na swoim pogrzebie! 

   I Imprez kulturalnych ciąg dalszy, bo życie toczy się dalej. Szóstego marca, na godzinę 14.00 musiałem przecież być w sali wystaw czasowych Wałbrzyskiego Muzeum, aby podelektować się malarstwem artystów Wałbrzyskich. Wcześniej i tak musiałem być w Wałbrzychu. Miałem trochę spraw do załatwienia. W muzeum luda mnóstwo. Część obrazów miałem okazję obejrzeć już wcześniej, z okazji wieczory Wiesi Raczkiewicz. No  i spotkanie z Pawłem Trybalskim, malarzem z Michałowic. Dawno, bardzo dawno temu oglądałem jego obrazy w galerii, mieszczącej się wówczas przy Sienkiewicza. Mam do dzisiaj katalog z tamtej wystawy. Na sprezentowanej reprodukcji wspaniała dedykacja „Andrzej & Paweł”. Podał mi też stronę, na której podziwiać będę mógł inne jego dzieła. A malarstwo świetne.

Na wystawie mogłem oglądać od 1 do 3 prac poszczególnych artystów ze zbiorów muzeum. Różne style ale i też różna tematyka no i czas ich powstania. A w sumie prace 21 autorów.

  

     

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »