Marcowe poprawki PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
04.03.2008.
04.03.2008

I już mamy marzec. Końcówkę lutego miałem zajechaną. Jeszcze wczoraj zmuszony byłem do zrobienia trzech ilustracji do Legend Boguszowskich. Jak może być ich dziesięć, skoro legend jest dwanaście. Któreś z nich będą poszkodowane. Tak rozważałem  i rozważałem. Poprawiłem trochę tekst. No i wczoraj zabrałem się z a  t e  rysunki, gdzieś od siedemnastej. Dłubałem przy nich do prawie 21. Z rana pojechałem zawieźć je i podać swój NIP do umowy o dzieło. No i wsiąkłem na dobre, bowiem znowu poprawianie, lecz już w trójkę. Skreślanie, dopisywanie i znowu skreślanie. Nie ze wszystkim zgadzałem się. Wychodziłem z założenia, że są to legendy i jako takie winny pisane być określonym stylem. Przelecieliśmy moje. W każdej jakieś poprawki, choć nie z każdymi proponowanymi zmianami zgadzałem się. No cóż wydawca, czyli Wydział Promocji...Dobrze, że mam zapisane po moich poprawkach. No i wychodziły też błędy interpunkcyjne i literówki, choć te , jak mniemałem, już uznałem za poprawione. Zabrało to nam czas od prawie jedenastej do trochę po czternastej. Przez to nie miałem okazji, poznęcać się nad pozostałymi legendami. Miałem jechać do Wałbrzycha zarejestrować Rolanda u dentystki i kupić nową klawiturę. Uznałem, że jest już zbyt późno, a jeszcze miałem poczynić drobne zakupy. Kawa u Moniki, była też Renata – ta wścieknie się, jak zobaczy, że legendy moje jej dedykowałem. I to z jakim wpisem!. Jaką dedykacją!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »