NA WIECZORZE AUTORSKIM KRZYSZTOFA KOBIELCA PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
11.02.2008.

   Nie wiem skąd mi przyszło do głowy, że autorski wieczór poetycki Krzyśka Kobielca Jest o 19.00. Spokojne spijałem sobie moją popołudniową kawkę, nota bene - mocno spóźnioną i zapewne pojechałbym na dziewiętnastą, gdyby mnie coś nie tknęło. Na zaproszeniu, jak byk stało, godzina 18.00. Tempo miałem, bo już o osiemnastej byłem w muzeum. Wziąłem jedynie ze sobą nieodłączną cyfrówkę. Kamerki już nie wziąłem, bo czasu nie było, aby ją sprawić. W holu Roman Gileta, przy stoliku z kopertami i zaproszeniami, niczym urzędnik jakowy, wypytuje czy zaproszenie jest i wręcza kopertę z napisem „ Łapówka „ słowo ostatnio tak modne.

   W sali wystaw czasowych pełno, miejsc nie ma a do tego Wiesia Kamińska Przestrzega, aby nie chodzić, bo skrzypi podłoga, a to przeszkadzać może. Pozycję też dobrą zająć musiałem, aby zdjęcia były godziwe. Sceneria wspaniała i stosowna jak na wieczór poetycki przystało. No i sam Krzysiek . Jest i Włodek Brzeziński, który, w przerywnikach, pokaże swój kunszt muzyczny. Czytanie wierszy przez Krzyśka i Errato. I zaskoczenie. Krzysiek  akompaniuje sobie gitarą, choć zapowiadał, że nie wie do czego ów instrument służy. Wiersze świetne. Śpiewamy wiersz umieszczony na zaproszeniu. Włodek skrzypce; odpływ całkowity. Poczytał też kilka limeryków i pośpiewał akompaniując sobie gitarą. Wspaniały wieczór! Nawet TV Wałbrzyska filmowała.

    Cóż byłby to za wieczór poetycki, gdyby nie zakończył się w „12” przy piwku. Krzysiek proponuje spotkanie w poniedziałek o osiemnastej w teatrze. Chce omówić mój wieczór i wystawę właśnie tam. Mam przynieść płytkę ze zdjęciami z wieczoru, a dla Włodka CD ze zdjęciami z pojedynku i DVD z wieczory Very Kopeckiej i Jaroslava Schnercha. Posiedziałbym dłużej. Niestety. Ostatnia „Nyska” o 22.45. A na dzisiaj wystarczy. Przedpołudnie -w sądzie ławnikowanie  wpadłem do galerii „Na Piętrze” ale jakoś ciągle przychodzi mi cmokać klamkę.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »